Deser pomarańczowo-czekoladowy

Po świątecznych ciastach przyszła pora na coś lżejszego, a deser podany w pucharku to świetna propozycja na sylwestra lub noworoczny podwieczorek. Delikatna jogurtowa pianka pomarańczowa połączona z czekoladową śmietankową warstwą to duet bardzo zgrany, niezbyt słodki, a do tego ładnie prezentuje się w pucharku lub szklance.
Taki deser jest prosty w podaniu, nie trzeba martwić się o krojenie czy talerzyki, więc można go śmiało podać na sylwestrowym przyjęciu.
Z podanego przepisu przygotujecie 2 pucharki.

czekoladowo-pomarańczowa pianka

Deser pomarańczowo-czekoladowy

Składniki:

WARSTWA CZEKOLADOWA
125 ml śmietanki 30%
1 łyżeczka żelatyny + 2 łyżki zimnej wody + 1 łyżka gorącej wody
30g czekolady deserowej
1 jajko
1 łyżeczka cukru pudru


deser z warstwą czekoladową i warstwą pomarańczową

WARSTWA POMARAŃCZOWA
200g jogurtu naturalnego
2 łyżeczki żelatyny + 3 łyżki zimnej wody + 2 łyżki gorącej wody
2 pomarańcze
1 łyżka cukru pudru

plasterki pomarańczy i czekolada deserowa do dekoracji

deser dwukolorowy

Wykonanie:

WARSTWA CZEKOLADOWA
- żelatynę rozpuścić w zimnej wodzie, gdy po kilku minutach napęcznieje, zalać gorąca wodą i wymieszać, pozostawić do wystygnięcia
- czekoladę rozpuścić podgrzewając, dodać do niej roztrzepane jajko, wymieszać i jeszcze chwilę podgrzewać, nie doprowadzając do zagotowania (mogą nam się wtedy porobić grudki)
- krem czekoladowy zostawić do wystygnięcia
- śmietankę ubić z cukrem pudrem, połączyć z czekoladą i wymieszać
- do śmietanki czekoladowej dodać ostudzoną żelatynę i dokładnie wymieszać, masę przełożyć do dwóch pucharków
- warstwę czekoladową schłodzać w lodówce przez 1 godzinę

deser na zimno z pomarańczową pianką jogurtową i czekoladową warstwą śmietankową


WARSTWA POMARAŃCZOWA
- pomarańcze umyć, obrać ze skórki, podzielić na cząstki, wycinając również wszystkie błonki oddzielające cząstki owocu
- żelatynę rozpuścić w zimnej wodzie, pozostawić do napęcznienia, następnie zalać gorącą wodą i wymieszać
- miąższ pomarańczy przełożyć do wysokiego naczynia i rozdrobnić blenderem
- do powstałego musu pomarańczowego dodać cukier i jogurt, całość zmiksować
- do jogurtu pomarańczowego dodać ostudzoną żelatynę, dokładnie wymieszać, przelać na zastygniętą w pucharkach warstwę czekoladową
- całość schładzać co najmniej 2 godziny (po tym czasie pianka pomarańczowa zastygnie, warto jednak schładzać całość przez kilka godzin, gdyż uzyskamy wtedy bardziej zwartą konsystencję)
- gdy całość zastygnie, udekorować deser cząstkami lub plasterkami pomarańczy oraz rozpuszczoną czekoladą (przez rożek z papieru do pieczenia)
- deser podawać schłodzony

Przy okazji tego dwukolorowego deseru chciałabym życzyć Wam wielu wspaniałych chwil w nadchodzącym 2014 roku; niech to będzie rok zmian na lepsze, rok bez problemów, który rozpoczniemy nie z żalem, że kolejne 365 dni naszego życia upłynęło, ale z nadzieją, że będzie wspaniały, bo w dużej mierze to, jaki będzie, zależy od nas.
Życzę Wam szampańskiej zabawy i zapraszam na bloga już w przyszłym roku ;)

Miodownik z orzechami

Miodownik, znany też pod nazwą stefanka albo snickers, jest ciastem, na które składają się miodowe blaty w różnej ilości (od 2 do 8), krem grysikowy lub karpatkowy (przepis na ten drugi znajdziesz tutaj) oraz polewa czekoladowa albo warstwa orzechowa.
Mój miodownik to pachnące miodem cztery blaty, chrupiąca orzechowa warstwa (która jest najsłodszą częścią ciasta) oraz delikatny, idealnie gęsty krem grysikowy, który nie "ucieka" podczas krojenia.
Jest to ciasto, które pięknie wygląda na świątecznym stole, lecz można je przygotować również na wiele innych okazji.
Miodownik lubi leżakować. Po upieczeniu blaty twardnieją, można je przetrzymać dobę w lodówce, choć zaczną mięknąć tak naprawdę dopiero wtedy, gdy przełożymy je masą, więc gotowe ciasto warto schłodzić przez 1-2 dni.
Ciasto najlepiej przechowywać w wyłożonej papierem do pieczenia blasze, w której piekliśmy spody. Ja swoje ciasto piekłam w formie o wymiarach 24x24cm. Całość zabezpieczoną folią lub papierem przechowywać w lodówce, wyjmując przed podaniem.

świąteczny miodownik

Miodownik z orzechami

Składniki:

CIASTO

500g mąki pszennej
5 łyżek miodu
1/2 szklanki cukru pudru
70g margaryny lub masła
1 jajko
3 łyżki śmietany 18%
1 łyżeczka sody oczyszczonej

WARSTWA ORZECHOWA
100g orzechów włoskich
50g cukru
50g masła
2 łyżki miodu

MASA GRYSIKOWA
1/2l mleka
8 łyżek cukru
6 łyżek kaszy manny
200g masła

ciasto miodowe przekładane masą z kaszy manny

Wykonanie:

CIASTO
- miód, margarynę lub masło i cukier puder rozpuścić, ostudzić
- do przesianej mąki dodać sodę oczyszczoną, ostudzoną masę, jajko oraz śmietanę i zagnieść jednolite ciasto
- ciasto podzielić na cztery części, można sobie pomóc wagą kuchenną
- blachę lekko posmarować tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia, część ciasta rozwałkować i wyłożyć dno blachy, nakłuć widelcem
- piec w 180 stopniach przez 15 minut, po upieczeniu chwilę odczekać, delikatnie wyjąć z blachy
- rozwałkować i piec w ten sposób dwie kolejne części ciasta

ciasto miodownik snickers stefanka

WARSTWA ORZECHOWA
- orzechy sparzyć gorącą wodą, posiekać na kawałki
- miód, cukier i masło rozpuścić
- gdy masa będzie jednolita, dodać orzechy, wymieszać i jeszcze kilka minut podgrzewać
- na ostatnią rozwałkowaną na blasze część ciasta wyłożyć ciepłą masę orzechową i rozprowadzić ją na całej powierzchni ciasta
- tak przygotowany blat piec 20 minut w 180 stopniach, po wyjęciu miód może być jeszcze lekko płynny, więc należy pozostawić w blat w formie do wystudzenia
- wszystkie blaty po ostudzeniu można położyć jeden na drugim i schować na dobę do lodówki (jeśli nie mamy czasu, można od razu przełożyć kremem, pamiętając, by gotowe ciasto leżakowało przynajmniej jedną dobę w lodówce)

bardzo miodowe ciasto z orzechami

MASA GRYSIKOWA
- z mleka odlać pół szklanki, rozpuścić w niej kaszę mannę i wymieszać, resztę mleka zagotować z cukrem
- gdy mleko zacznie się gotować, wlać przygotowaną mieszankę i mieszając kilka minut gotować
- tak powstały budyń zdjąć z ognia i pozostawić do wystygnięcia
- masło w temperaturze pokojowej utrzeć mikserem, do masy maślanej dodawać po łyżce budyniu grysikowego i  ucierać do uzyskania jednolitej masy (nie będzie ona gładka jak masa karpatkowa, gdyż będą w niej widoczne ziarenka kaszy, które jednak po schłodzeniu masy nie będą wyczuwalne w smaku)
- tak przygotowaną masę schłodzić kilka godzin w lodówce

miodownik świąteczny

MIODOWNIK - PRZEKŁADANIE MASĄ
- schłodzone blaty i masę wyjąć z lodówki
- masę podzielić na trzy części i rozsmarować na blatach, po kilkugodzinnym schładzaniu będzie bardzo gęsta
- blaty wysmarowane masą układać jeden na drugim, na samej górze ułożyć blat z orzechami, lekko przycisnąć

miodowe ciasto zwane stefanką lub snickersem


Wesołych Świąt!

Święta do okres szczególny w każdym domu. Dla mnie to niesamowity klimat, tworzony przez różne zapachy - choinki, suszonych grzybów, przypraw korzennych czy pieczonego ciasta; małe i większe rytuały i tradycje, takie jak przystrajanie drzewka, wspólne chwile spędzone na przygotowaniach, słuchanie kolęd, oczekiwanie na ten jedyny w roku wyjątkowy wieczór. To czas, który bez względu na to, czy przeżywamy go w aspekcie religijnym, czy nie, jest dla nas czasem spędzonym z najbliższymi, również tymi, z którymi nie przebywamy na co dzień, czasem zadumy nad tym, jacy jesteśmy, czasem pojednania, czasem, w którym wspominamy tych, których już z nami nie ma. To także czas radości, śmiechu, wspólnych zabaw i rozmów, czas, w którym obdarowujemy się nie tylko prezentami, ale też dobrym słowem i obecnością.



Wigilia ma w sobie magię, którą tak naprawdę trudno nazwać. Te wszystkie elementy, które wymieniłam powyżej i pewnie jeszcze wiele innych (dla każdego mogą to być inne momenty), tworzą niesamowity i niepowtarzalny klimat, na który wielu z nas czeka.
Z tej wyjątkowej okazji chciałabym życzyć Wam, by ten wieczór, a także nadchodzące święta, były wypełnione tym cudownym, radosnym klimatem. Byście spędzili ten czas tak, jak sobie zamarzyliście - w gronie rodzinnym, z przyjaciółmi, w domu, a może gdzieś daleko, lecz nie to jest ważne, gdzie i z kim - ważne, byście byli szczęśliwi, by były to chwile niezapomniane.



Przy tej okazji dziękuję Wam za obecność na moim blogu, mam nadzieję, że daję Wam inspirację do eksperymentów kuchennych.
Spędźcie ten czas wyjątkowo! Wesołych Świąt! :)

Ciasteczka migdałowo-czekoladowe

Święta zbliżają się wielkimi krokami, gdzieniegdzie widać już w oknach choinki, czuć zapach przygotowywanych świątecznych potraw - wiele z nich można zrobić już teraz, by później mieć więcej czasu dla rodziny czy przyjaciół.
Moje przygotowania do Wigilii rozpocznę już jutro, choć jeśli chodzi o słodkości, zbliżające się święta sprawiają, że od kilku tygodni ciągle coś piekę i ustalam przepisy, które wykorzystam. Wczoraj piekłam trzecią turę pierniczków, tym razem obdaruję nimi najbliższych.
Nie byłabym jednak sobą, gdybym przy okazji "pierniczkowania" nie upiekła jeszcze jakichś ciasteczek.
Ciasteczka są kruche, mocno czekoladowe (zwłaszcza, jeśli posiekamy czekoladę na dość duże kawałki), do tego w każdym znajduje się dużo chrupiących kawałków migdałów.
Z podanej ilości składników wychodzi 30-35 ciasteczek, w zależności od tego, jak cienko rozwałkujemy ciasto. Warto pamiętać, że należy robić to dość delikatnie, żeby wałkiem nie rozgnieść kawałków czekolady w cieście. Jeżeli pieczemy nasze ciasteczka na raty, ciasto, z którego w danej chwili nie korzystamy, warto przechowywać w lodówce, to pomoże pozostać czekoladzie twardą i zapobiegnie ewentualnemu "rozprasowaniu" przez wałek.

kruche i chrupiące ciasteczka z migdałami i czekoladą

Ciasteczka migdałowo-czekoladowe

Składniki:

100-120g mąki pszennej + mąka do oprószenia migdałów i czekolady i do podsypywania ciasta
50g masła
40g cukru
1 żółtko
20g czekolady deserowej
10-15g migdałów
2 łyżki mleka
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

kruche ciasteczka migdałowo-czekoladowe

Wykonanie:

- migdały zalać gorącą wodą, odstawić na 2-3 minuty, odcedzić i obrać, posiekać na drobne kawałki
- czekoladę pokroić w drobną kostkę
- mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać masło, cukier, żółtko, mleko oraz pokrojone migdały z czekoladą oprószone mąką

ciasteczka migdałowo-czekoladowe

- wszystkie składniki wymieszać i wyrobić ciasto, schłodzić je 30-60 minut
- ciasto rozwałkować na cienki placek, podsypując mąką i wykrawać foremkami wybrane kształty
- piec w 180 stopniach przez około 10-15 minut
 - po upieczeniu przechowywać w zamkniętym pojemniku

migdałowe ciasteczka z czekoladą
ciasteczka czekoladowo-migdałowe

Miodowy jabłecznik na karmelowym spodzie

Miód to składnik wielu świątecznych ciast, co nie znaczy, że nie wykorzystujemy go w innych, bardziej codziennych wypiekach. O ten smaczny i zdrowy produkt postanowiłam wzbogacić jabłecznik, który chcę Wam dziś pokazać.
Mój miodowy jabłecznik to głównie masa jabłkowa, którą zamknęłam w otoczce z kruchego ciasta karmelowego, a na wierzchu polałam miodową polewą z dodatkiem chrupiących płatków owsianych.
Miodowy jabłecznik to lekko karmelowe ciasto, kwaskowate jabłka i słodka miodowa polewa - te trzy składniki poprzez różnorodność smaków, równoważą ogólną słodycz ciasta, więc po zjedzeniu jednego kawałka, chętnie sięgamy po kolejny.
Jest to ciasto, które polecam głównie miłośnikom jabłek, gdyż bezsprzecznie królują w tym jabłeczniku. Ciasto kruche stanowi tylko oprawę, choć jego karmelowy smak i piękny brązowy kolor wzbogacają ten wypiek.
Poniższy przepis jest na tortownicę o średnicy 18cm.

jabłecznik z kruchym karmelowym cieście z miodową polewą

Miodowy jabłecznik na karmelowym spodzie

Składniki:

CIASTO
250g mąki pszennej
100g masła
1 żółtko
100g cukru
4-5 łyżek mleka

MASA JABŁKOWA

500g startych jabłek
3 łyżki cukru
2 łyżki miodu
2 łyżki masła
3 łyżki budyniu śmietankowego w proszku bez cukru

POLEWA
1 łyżka masła
1 łyżka miodu
1-2 łyżki mleka
3-4 łyżki cukru
50g płatków owsianych

jabłecznik z miodem i karmelowym ciastem

Wykonanie:

- cukier rozpuścić do momentu, aż przyjmie płynną konsystencję i brązową barwę
- do tak powstałego karmelu dodać mleko i gotować, cały czas mieszając (mleko może się na początku pienić)
- w pierwszym momencie karmel zastygnie pod wpływem zimnego mleka, ale po kilku minutach rozpuści się ponownie, tworząc z mlekiem jednolitą, dość gęstą masę
- całość zostawić do wystygnięcia, co jakiś czas mieszać

miodowa polewa z płatkami owsianymi

- mąkę przesiać, dodać masło oraz żółtko, wszystko razem posiekać
- do tej mieszanki przelać karmel i wszystko dokładnie wyrobić dłonią tak, żeby nie powstały grudki
- ciasto będzie elastyczne i przyjmie jasnobrązowy kolor, schłodzić je w lodówce przez 1/2-1 godz.
- jabłka wymieszać z miodem, masłem i cukrem i smażyć przez kilka minut
- po zdjęciu z ognia dodać budyń w proszku i dokładnie wymieszać
- schłodzonym ciastem cienko wykleić spód wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy oraz jej boki (które też wykładam papierem do pieczenia), sięgając trochę poniżej wysokości blachy
- boki mogą być trochę grubsze, gdyż będą "trzymały" masę jabłkową

szarlotka na kruchym cieście

- ciasto nakłuć widelcem i podpiec w temperaturze 180-190 stopni przez około 8-10 minut
- na wyjęte z piekarnika ciasto wyłożyć masę jabłkową
- masło, miód, cukier i mleko na polewę rozpuścić, na koniec dodać płatki i wymieszać, podsmażyć całość przez 1-2 minuty
- gorącą polewę wylać na ciasto i rozsmarować, pokrywając równo masę jabłkową (brzeg ciasta pozostanie trochę wyższy i nie pokrywamy go polewą)
- tak przygotowane ciasto piec w 180-190 stopniach przez 35-45 minut
- po wyjęciu z piekarnika ciasto studzić w tortownicy

ciasto z dużą ilością jabłek

Kruche rożki z makiem

Tak się rozsmakowałam w przedświątecznych wypiekach z dodatkiem maku, że postanowiłam upiec kruche rożki z masą makową, będące ciekawą propozycją na święta i alternatywą dla świątecznego makowca.
Bardzo kruche ciasto i aromatyczna masa makowa, połączone w małych rożkach, to duet idealny, który będzie gościł na moim stole nie tylko w okresie świątecznym.
Rożki z nadzieniem makowym można śmiało przygotować kilka dni wcześniej, a potem przechowywać w zamkniętym pojemniku, choć przyznam szczerze, że są tak smaczne, że potrzeba silnej woli, żeby po nie nie sięgać.
Z podanego przepisu wychodzi około 30 rożków.

rożki z ciasta kruchego z masą makową

Kruche rożki z makiem

Składniki:

CIASTO
230-240g mąki pszennej
120g masła
2 żółtka
7-8 łyżek cukru
2 łyżki gęstej śmietany 18%

MASA MAKOWA
100g maku
30g masła
2-3 łyżki miodu
cukier wanilinowy
aromat migdałowy
1 łyżka cukru
1 jajko
szczypta soli

cukier puder i białko jajka jako składniki lukru

aromatyczna masa makowa w kruchych rożkach

Wykonanie:

- ze wszystkich składników zagnieść ciasto, będzie ono dość luźne
- ciasto schłodzić w lodówce
- masę makową wykonać jak w przepisie na struclę makową
- ciasto rozwałkować cienko, dość mocno podsypując mąką 
- z ciasta wykroić kwadraty, na środek każdego nałożyć trochę masy makowej, złożyć na pół i skleić rogi tworząc rożki
- gotowe rożki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, piec w temperaturze 175-180 stopni przez około 25 minut do lekkiego zrumienienia
- udekorować lukrem

makowe rożki dekorowane lukrem

Pierniczki bez leżakowania

Wszyscy dookoła pieką te korzenne cuda, więc presji pierniczkowej uległam i ja. Pokażę Wam dzisiaj moje świąteczne pierniczki, które smakują wybornie nie tylko ciepłe wyjęte z piekarnika, ale także już po wystygnięciu i nie muszą leżakować w puszce (choć moje pewnie trafią do pojemnika, żeby dotrwać przynajmniej w części do świąt).
Moje pierniczki są grube i pulchne, bo takie lubię najbardziej, udekorowałam je dla urozmaicenia nie lukrem, a pisakami spożywczymi. Jeśli nie lubimy dekorowanych wypieków, możemy śmiało pozostawić "gołe" pierniczki, gdyż ciasto nie twardnieje i nie wymaga zmiękczania przez lukier. Upieczony piernik z wierzchu jest lekko chrupiący, a środek ma miękki. Ważne jest, żeby nie przetrzymać ciastek w piekarniku - przy wyjmowaniu będą z wierzchu dość miękkie, nie należy jednak pozostawiać ich na dłużej (oczywiście każdy piekarnik jest inny i warto sprawdzić na pierwszej turze pierników, czy podany czas jest odpowiedni), gdyż będą za twarde.
Pierniki nie są słodkie, więc można ich zjeść całkiem sporo bez poczucia przesłodzenia.
Z podanych składników wyszło mi około 40 pierniczków w różnych kształtach.

pierniczki bez leżakowania

Pierniczki bez leżakowania

Składniki:

300g mąki
80g margaryny lub masła
3 łyżki miodu
1 i 1/2 łyżeczki przyprawy korzennej
1/2 łyżeczki cynamonu
4 łyżki cukru
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżki mleka
2 żółtka
1 łyżka gęstej śmietany 18%
lukier z białek i cukru pudru
pisaki spożywcze

miękkie pierniczki świąteczne

Wykonanie:

- margarynę lub masło rozpuścić z miodem, dodać przyprawę korzenną i cynamon
- z cukru przygotować dość ciemny karmel
- karmel przelać do lekko gotującej się masy z miodem, wymieszać do połączenia się składników
- całość wystudzić pamiętając, że przy mieszaniu z mąką nasz syrop musi być jeszcze płynny
- mąkę przesiać, dodać powyższą mieszankę, dwa żółtka i łyżkę śmietany
- sodę rozpuścić w mleku, dodać do ciasta
- ze składników wyrobić gładkie ciasto
- gotowe ciasto schłodzić w lodówce (moje leżakowało kilka dni, bo nie miałam czasu na pieczenie)
- po wyjęciu z lodówki pozostawić na pewien czas, żeby zmiękło

przepis na miękkie pierniczki

- rozwałkować na placek o grubości około 4-5mm i wykrawać pierniczki foremkami
- wykrojone kształty ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, piec w temperaturze 180 stopni przez około 9 minut
- po upieczeniu wyjąć i pozostawić do wystygnięcia, następnie udekorować

pyszne pierniczki

Strucla makowa

Makowiec to ciasto, bez którego nie wyobrażam sobie świątecznego stołu. Zazwyczaj gości u mnie tradycyjna strucla makowa i taką właśnie formę tego wypieku chciałabym Wam przedstawić poniżej.
Mój makowiec to połączenie ciasta krucho-drożdżowego z aromatyczną masą makową. Nie dodaję do niego bakalii, gdyż jestem zwolenniczką mniej słodkich makowców, a duża ilość rodzynek czy orzechów potęguje jego słodycz. Bakalie za to chętnie widzę w wigilijnej kutii albo świątecznym keksie.
Aby rozpocząć przygotowania do makowca, należy wybrać mak, którego użyjemy do naszego wypieku. Tradycyjny, który wymaga zmielenia albo obecny w niektórych sklepach mak mielony. Korzystam z tej pierwszej opcji i niezbędne jest zmielenie maku dwa lub trzy razy. Jeśli ktoś nie posiada maszynki do mielenia, można poszukać wspomnianego wyżej maku mielonego.
Dla wielkich fanów masy makowej polecam przygotować ją z 1,5 porcji podanych składników, warstwa maku w cieście będzie wtedy grubsza. Jak dla mnie, słodycz strucli wykonanej z proporcji podanych poniżej jest wystarczająca.
Mój makowiec udekorowałam białym lukrem i posypałam ziarenkami maku. Dzięki temu, że warstwa lukru jest cienka, nie podnosi on znacznie słodkości ciasta, a udekorowana strucla makowa ładnie prezentuje się na stole.

świąteczna strucla makowa

Strucla makowa

Składniki:

CIASTO
200g mąki pszennej
80g masła
25g drożdży świeżych
2 łyżki gęstej śmietany 18%
2 łyżki cukru pudru
1 jajko
szczypta soli

MASA MAKOWA
100g maku
30g masła
2-3 łyżki miodu
cukier wanilinowy
aromat migdałowy
1 łyżka cukru
1 jajko
szczypta soli

strucla z masą makową

Wykonanie:

- masło stopić i ostudzić
- drożdże rozkruszyć drobno, dodać cukier, przesianą mąkę, jajko, śmietanę i masło
- ze składników wyrobić gładkie ciasto, odstawić je w ciepłe miejsce do wyrośnięcia
- mak opłukać, zalać gorącą wodą, gotować na małym ogniu przez około 30 minut, dobrze osączyć na sitku
- osączony mak zemleć 3 razy
- w rondlu rozpuścić masło z miodem i cukrem wanilinowym
- dodać mak i smażyć 10-15 minut, często mieszając
- na koniec dodać nieco aromatu migdałowego, wymieszać i pozostawić do ostygnięcia
- do ostudzonej masy dodać żółtko utarte z cukrem na puszystą masę (można dodać tylko część utartego żółtka, jeśli masa robi się za rzadka) oraz pianę z białka ubitego ze szczyptą soli, dokładnie i delikatnie wymieszać

drożdżowa strucla makowa

- wyrośnięte ciasto rozwałkować, podsypując mąką, na dość cienki prostokąt, najlepiej zrobić to na papierze do pieczenia, nakłuć widelcem
- masę nałożyć na ciasto, równomiernie rozsmarować zostawiając 2cm na brzegach
- zwijać ostrożnie, podwinąć końce pod spód, nakłuć z wierzchu widelcem
- makowiec zawinąć w papier tak, żeby nad struclą utworzyło się trochę wolnego miejsca, dzięki temu makowiec nie powinien się "rozlać" na boki
- tak przygotowany pakunek ułożyć na blasze i pozostawić na 1 godzinę do wyrośnięcia
- piec w 180-190 stopniach przez około 50 min

strucla z ciasta drożdżowego z makiem

Ciasteczka makowe

Nastał grudzień, więc już całkiem "legalnie" można zająć się przygotowaniami do świąt, a przynajmniej planowaniem, co i kiedy zamierzamy przyrządzić, żeby okres przedświąteczny nie stał się gonitwą z czasem, a przyjemnymi chwilami, które wprowadzą nas w atmosferę Bożego Narodzenia.
Czynnością, która taką atmosferę tworzy, jest na pewno pieczenie i dekoracja ciasteczek i pierników, więc i ja wpadłam w wir zabawy ciasteczkowej i przygotowałam ciasteczka makowe.
Z podanej ilości składników wychodzi około 35 ciastek.


Ciasteczka makowe

Składniki:

150g mąki tortowej
30g maku
80g masła
50g cukru pudru
1 żółtko
2 łyżki mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
czekolada deserowa do dekoracji
cukier puder i białko do wykonania lukru


Wykonanie:

- mak opłukać i odsączyć
- mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać cukier puder, masło, żółtko, mleko i mak, zagnieść ciasto
- ciasto będzie dość luźne, schłodzić je w lodówce 0,5-1 godz.
- schłodzone ciasto podzielić na dwie części, obie rozwałkować cienko (2-3mm) podsypując mąką, żeby się nie kleiło


- foremkami wykrawać ciasteczka i układać je w lekkich odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia
- piec przez około 10 minut w temperaturze 180-190 stopni
- po wystudzeniu udekorować


Ciasteczka makowe można pozostawić bez dekoracji, gdyż ziarenka maku sprawiają, że są one piegowate, co wygląda bardzo ładnie. Jeżeli jednak chcemy pobawić się w tworzenie wzorów na ciastkach, proponuję czekoladę deserową, którą rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej oraz biały lukier wykonany z białka i cukru pudru, utartych razem na gładką gęstą masę.


Przy okazji dekorowania ciasteczek z makiem, upiększyłam też ciasteczka korzenne, które piekłam tydzień temu. Przechowywane w szczelnie zamkniętym pojemniku spożywczym nadal są kruche i bardzo smaczne.

Piernik z marchwi

Klimat świąteczny wkrada się do naszych domów, a cóż oprócz zapachu choinki i dźwięku kolęd kojarzy nam się ze świętami? Dla mnie to zapach piernika i grzybów suszonych. Z racji, że mój blog jest typowo słodki, grzybki pozostawię w spokoju, zajmę się za to piernikiem, a dokładnie będzie to piernik z marchwi.
Jest to piernik, który nie zawiera miodu, ale dodatek korzennych przypraw sprawia, że jego aromat jest typowo piernikowy.
Piernik z marchwią jest ciężki i wilgotny, ma piękny marchewkowy kolor (choć barwa uzależniona jest też od tego, jak ciemny karmel przygotujemy), lekko korzenny i marchewkowy smak i obok tradycyjnego piernika, śmiało możemy przygotować go na nasz świąteczny stół.
Ilość składników wystarcza na przygotowanie piernika w keksówce o wymiarach  260x110x75.

piernik z marchwią

Piernik z marchwi

Składniki:

400g marchwi
500g mąki tortowej
250g cukru
2 łyżki rozpuszczonej margaryny lub masła
2 jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka przyprawy do piernika
szczypta soli

piernik z dodatkiem marchwi

Wykonanie:

- marchew umyć, obrać i zetrzeć na drobnej tarce (ścieram na tej, na której ściera się ziemniaki na placki, powstają malutkie wiórki)
- z 50g cukru i 1/4-1/2 szklanki zimnej wody przygotować karmel, pozostawić do ostudzenia
- margarynę/masło rozpuścić i przestudzić

Jak przygotować karmel?
- cukier wsypać do rondelka i  rozpuścić na małym ogniu, aż przybierze brązowy kolor; im dłużej będziemy go rumienić, tym ciemniejszy będzie karmel (należy uważać, żeby go nie spalić, bo będzie gorzki)
- zdjąć go z palnika i wlać zimną wodę, UWAGA, może pryskać, karmel momentalnie zacznie twardnieć
- należy z powrotem wstawić rondelek na palnik, żeby cukier mógł się ponownie rozpuścić
- gdy to nastąpi, zdjąć karmel i ostudzić

piernik z dodatkiem marchewki

- do utartej miazgi marchewkowej dodać przesianą mąkę zmieszaną z sodą oczyszczoną i przyprawami
- żółtka oddzielić od białek i utrzeć je z 200g cukru na puszystą masę
- do przygotowanych już składników dodać żółtka, tłuszcz i kilka łyżek karmelu, wszystko dokładnie wymieszać (można to zrobić łyżką lub mikserem, choć ciasto jest bardzo gęste i trudne dla miksera)
- z białek ubić pianę ze szczyptą soli, dodać do masy i delikatnie wymieszać
- ciasto przełożyć do blachy wysmarowanej tłuszczem i posypanej mąką i piec w 180 stopniach przez około 60-70 minut lub do tzw. suchego patyczka
- można delikatnie sprawdzić wykałaczką, czy ciasto jest upieczone, będzie ono w środku lekko wilgotne
- po 30 minutach wyjąć z blachy i studzić na kratce lub papierze, przekładając co jakiś czas z boku na bok

piernik z marchwi